Dziennik internetowy

Pisany prawie codziennie przez kreatywnego malkontenta...

Co tam panie w polityce

Wystarczyło kilkanaście miesięcy. Jesteśmy we wszystkich mediach na świecie.Mówią o nas wszyscy. Już sam numer pt. „bliźniacy na dwóch najważniejszych stanowiskach w państwie” całkowicie zaszokował Europę i świat. Ale jaja, mówili nie tylko w kraju. A właściwie jajo. Nigdzie na świecie, nawet na Kubie, nikt nie wyciął takiego numeru. A u nas, proszę bardzo. Oczywiście ten nasz ekstrawagancki wizerunek trzeba pielęgnować i władza nie odpuściła. Wicepremierem karany człowiek…? Na to też we współczesnym świecie nikt nie wpadł. A my, a jakże, jak najbardziej. Partia homofobów w koalicji? Znowu, kunktatorski świat bojący się politycznej poprawności i wstrętnej swołoczy, czyli zboczonych pederastów, na nic takiego się nie zdecydował. A w Polsce - na luzie.
Ministrem sportu facet próbujący kantować i stosujący niedozwolony doping? Za granicą by to nie przeszło, ale Polska już nie jest papugą, tonu nie podejmuje, lecz go narzuca. Gość, który nie ma pojęcia o bankowości zostaje szefem banku centralnego, l znowu hit. A władza okazała się konsekwentna i ludzie już nominowani też nie odpuścili, lecz dalej kreują pozytywny wizerunek Polski. Wiceminister od edukacji wypowiedział wojnę Darwinowi i małpom.
Poseł z wąsikiem wypowiedział wojnę tirówkom. Pani od praw dzieci lustruje homoseksualnie Teletubisie. Jakby fundowanych światu zaskoczeń było mało, to powiemy głośno, że geniusz, który kieruje u nas służbami specjalnymi, wezwał policję, mówiąc, że ukradli mu bramę do garażu, bo nie zauważył, iż garaż jest otwarty. A całą tą zakrojoną na wielką skalę PR-owską operacją kieruje sam premier. Nie tylko kieruje, ale i kreuje. Oto zdumionemu światu oświadcza, że nie ma konta, bo się boi, że ktoś na nie coś wpłaci, więc wszystko daje mamie, a tak w ogóle to tego wszystkiego jest niewiele. l znowu świat patrzy z podziwem. Premier przez całe życie nie dorobił się niczego, czyli ideowiec, daje mamie, czyli dobry syn, boi się korupcji, czyli krystalicznie uczciwy. I tak się tworzy wizerunek. Sposobem. Pomysłem. Wdziękiem. Oryginalnością. Naprawdę chylę ukłony przed władzą i jej przedstawicielami. Dotychczas wydawaliśmy się światu dość nudni. Kojarzyliśmy się z wchodzeniem do NATO i do Unii Europejskiej, może także ze wzrostem gospodarczym. Tymczasem teraz ten skostniały, statyczny wizerunek udało się bardzo zdynamizować. W oczach obcokrajowców Polska nabrała kolorów. Pokazaliśmy, że nie jesteśmy jak spod sztancy, że stać nas na inność. Rewelacyjnych pomysłów, kreujących nowy wizerunek Polski było tyle, że ktoś mógłby się bać, iż wyczerpie się pomysłowość rządzących. Ale od razu uspokajam. Nie wyczerpie się.
Kilka przykładów na powyższe z naszej prasy :
1.Wojna kartoflana
Przed rokiem prezydent Lech Kaczyński udowadniał całemu światu,że nie jest kartoflem.Wszystko zaczęło się od tego ,że satyryk drugorzędnej niemieckiej gazety porównał go do tej mało okazałej rośliny.
2.Bezręki prezydent
Spotkanie prezydenta Kaczyńskiego z kanclerz Niemiec .Kamery uchwyciły, jak nasz prezydent nie zrozumiał, że Angela Merkel mówi do niego:”shake hands” i nie zwracając uwagi na jej wyciągniętą dłoń , nie podaje jej ręki.
3.Ewolucyjna rewolucja
Europoseł Maciej Giertych zakwestionował teorię Darwina.Wspierał go w tym dzielnie wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski,który teorię ewolucji nauczaną w szkole nazwał “kłamstwem”.
4.Afera kontowa
Premier Jarosław Kaczyński przyznał,że nie konta bankowego i trzyma pieniądze u mamy, bo boi się, że ktoś mu na nie wpłaci pieniądze.Najgłośniej po tym szczerym wyznaniu śmiała się z nas telewizja Fox News.
5.Teletubisiowo
Zapowiedź rzeczniczki praw dziecka Ewy Sowińskiej, że trzeba sprawdzić, czy bohater bajki dla dzieci-teletubiś Tinky Winky- nie jest aby gejem, obiegła serwisy informacyjne na całym świecie (m.in.w Japonii i Nowej Zelandii).

lch777